sobota, 16 czerwca 2018

Nie dla rozczarowania! - wakacyjny challenge


Jest piękne popołudnie, właśnie wyszłam z cukierni z papierową torebką zawierającą kilka orzechowo-owsianych ciasteczek. Swoje kroki kieruję na przystanek, zerkam na rozkład jazdy i szukam tramwaju, który zawiezie mnie na południe Krakowa. Jest! Będzie za trzy minuty. Mam jeszcze czas, więc sięgam po jedno ciasteczko i przyglądam się stojącym dookoła mnie ludziom, zapoznawszy się z ich wyglądem przenoszę wzrok na okoliczne budynki, witryny sklepowe i… Szok, niedowierzanie, euforia. Jest! 
https://pixabay.com/pl/sklepie-manekin-zakupy-1065112/

sobota, 2 czerwca 2018

O państwie nieistniejącym


  • Nie jedź tam! Tam rządzi mafia putinowska!
Dziesięć sekund później:
  • Ale jak już będziesz, to zrób dużo zdjęć.
Takie rekomendacje dostałam, zastosowałam się do tej drugiej.
 Do Naddniestrza zdecydowałam się wjechać od strony ukraińskiej, dokładniej z Odessy. Wiele mówi się o problemach na granicy. Łapówki, wysokie cło, dolary, jeszcze raz dolary. Możesz wjechać bez problemu, ale jeśli okaże się, że strażnik zażyczy sobie 200$ za posiadanie samochodu - nie masz wyjścia.
autor: Wiktoria Dąbrowska

sobota, 19 maja 2018

Dziennikarze go nienawidzą. Znalazł sposób na clickbait'y! [zobacz jak]


Dlaczego się tutaj pojawiłeś? Nagłówek przyciągnął Twoją uwagę? Dałeś się „złapać” na clickbait'a?

Przeglądając dzisiaj portale internetowe trudno nie natknąć się na nagłówki, które zwracają naszą uwagę. Ale żeby dowiedzieć się czegokolwiek więcej musimy kliknąć w link, przez co dajemy się złapać na „haczyk”, czyli na tzw. clickbait'a.
https://pixabay.com/pl/mysz-mauszeiger-strony-palec-1626473/

sobota, 12 maja 2018

The Hungarian Suicide Song czyli słów kilka o „Piosence samobójców”



Zapewne już sam tytuł wywołuje w Was mieszane uczucia. To dobrze, bowiem nie pozostaliście obojętni, i  niedługo dowiecie się, o czym chcę Wam opowiedzieć. Zapraszam więc do czytania!
Utwór, o którym będzie mowa, być może mieliście kiedyś okazję słyszeć, ale zapewne w wersji różniącej się od węgierskiego oryginału.
Tytułowe „Szomorú vasárnap”, tłumaczone jako smutna lub ponura niedziela, to w wersji anglojęzycznej „Gloomy Sunday” i pod tym właśnie tytułem, można znaleźć w Internecie najwięcej jej cover’ów.
https://pixabay.com/pl/cz%C5%82owiek-ludzie-dziewczyna-kobieta-1895084/

sobota, 28 kwietnia 2018

I nie jestem terrorystą


Kącik recenzyjny Karoliny Zuber część… Która to już? Jak pisałam w poprzednim tekście, gdy mam coś napisać, pierwsza do głowy przychodzi recenzja. Ten pomysł zakorzenia się bardzo mocno, bodźce z dużą prędkością zaczynają mknąć, uruchamiając zniecierpliwione palce, a następnie wracają, by szybciutko przeszukać pamięć w celu wynalezienia perełki filmowej lub książkowej idealnej do opisania. Tym razem ponownie ulegnę obrazowi z dużego ekranu, nie takiego powszechnego, bo bollywoodzkiego. Ale czy to będzie recenzja?

sobota, 21 kwietnia 2018

Ach ten teatr! Ale czy naprawdę warto?


Nie, nie będę was w tym tekście przekonywać, że do teatru chodzić warto i dlaczego. O tym już dość wszędzie się nasłuchacie, zwłaszcza w szkole. Czasem was nawet zabiorą. Później już nie jest tak łatwo i trzeba wykrzesać z siebie chęci i większe fundusze, ale za to zyskujemy większą wolność w doborze repertuaru.

https://pixabay.com/pl/theatermasken-maski-teatr-2091135/

sobota, 14 kwietnia 2018

Salsa, nie do jedzenia, lecz do tańczenia!

Jeżeli lubisz tańczyć, a dodatkowo podobają Ci się latynoskie rytmy - spróbuj salsy. 
Niektórzy od razu się zniechęcają mówiąc, że wolą tańce solo. Ale, w czym problem? Istnieje także salsa solo, gdzie tancerz samodzielnie wykonuje swój układ. Więc, do dzieła! :-)