poniedziałek, 2 grudnia 2019

Animacje - rozrywka nie tylko dla dzieci



     Wielu starszych widzów, słysząc słowo ,,animacje”, wyobraża sobie tanie bajeczki dla dzieci, mające zapewnić chwilową uciechę. Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile filmy animowane mogą nam dać. Choć są tworzone docelowo dla dzieci, to często twórcy ,,przemycają” w nich również trochę treści dla dojrzałego widza, tak aby również on, np. oglądając film z dzieckiem, mógł czerpać z niego jakąś przyjemność i dobrze bawić się w trakcie seansu.

źródło:https://pixabay.com/pl/photos/stary-kamery-fotografii-fotograf-83751/

   Na początek należy zadać sobie jednak pytanie: ,,Czy dorośli w ogóle oglądają animacje?”, a jeśli tak, to w jakich okolicznościach? O te kwestie zapytałem krakowskich dorosłych w sondzie dla jednej z ostatnich audycji Kotła Kulturalnego. Bardzo duża część osób odpowiadała, że dawno oglądała takie produkcje, albo że w ogóle nie pamięta kiedy, oczywiście z kilkoma wyjątkami. Dowiedziałem się również, że starsi odbiorcy zazwyczaj oglądają filmy animowane w gronie rodzinnym lub po prostu z dziećmi. Wychodzi zatem na to, że animacje goszczą w ich życiu raczej okazjonalnie.
Fot.: Radio Pryzmat



   W następnej części sondy, zadałem ludziom pytanie, jaki mają oni stosunek do animacji i wręcz wszyscy odpowiedzieli, że pozytywny. Dlaczego więc, mimo swojego dobrego nastawienia do filmów animowanych, dorośli tak rzadko je oglądają? Myślę, że nie zastanawiają się po prostu nad tym, ile mogą im one dać, a nie ukrywam, że jest tego trochę. 
 źródło: https://pixabay.com/pl/photos/zabawka-toy-story-dzieci%C5%84stwo-ma%C5%82o-2207781/   

   Zacznijmy od tego, co zauważyło również sporo osób przy okazji sondy, że animacje w prosty sposób przekazują nam piękne wartości. Przecież nie od dziś wiemy, że to jest ich główny cel. Wspaniałym tego przykładem są dzieła wytwórni Disney Pixar. Filmy takie jak ,,Toy Story” czy ,,Potwory i spółka” opowiadają przecież o przyjaźni, a np. ,,W głowie się nie mieści” pokazuje nam naturę ludzkich uczuć. Jaką jednak przewagę nad filmami dla starszych w przekazywaniu wartości mają animacje? Chodzi o ich prostotę. Są przecież docelowo tworzone dla dzieci, więc ich fabuła nie może być za bardzo skomplikowana. W filmach fabularnych nasz umysł podświadomie bardziej skupia się na samych aktorach, kompozycji otoczenia itd., zaś oglądając filmy animowane, widzimy tych przerysowanych, wręcz kreskówkowych bohaterów, i samo ich przerysowanie i prostota sprawia, że dojrzały widz skupia się najbardziej na relacjach postaci i postawach, jakie sobą reprezentują. Ma szansę zastanowić się, czy ten potwór, zabawka czy uosobione zwierzątko nie są metaforą niego samego. Idealnym przykładem jest tutaj seria filmów ,,Shrek”. Po chwili zastanowienia możemy dostrzec, że cztery części filmów o zielonym ogrze są metaforą życia dorosłego mężczyzny. W pierwszej części, główny bohater musi się zmierzyć z wyzwaniami, jakimi są nawiązanie przyjaźni czy znalezienie sobie drugiej połówki, co z jego ciężkim charakterem nie jest prostym zadaniem. W drugim filmie Shrek ma problem, gdyż poznaje swoich przyszłych teściów, którzy przez jego wady nie chcą go zaakceptować, musi więc zrobić wszystko, co w jego mocy, aby ich do siebie przekonać. W ,,Shreku trzecim”, Shrek jest już po ślubie z Fioną, którą musi dodatkowo wspierać w trudnych chwilach po śmierci jej taty. Na dodatek musi przyjąć na siebie odpowiedzialność, która wiąże się z zostaniem królem i ojcem, co również jest dużym wyzwaniem. W ostatniej, jak dotąd, części przygód ogra, bohater nie radzi sobie z natłokiem obowiązków związanych z posiadaniem rodziny i musi odbyć długą drogę, żeby docenić to, co ma.
źródło:  https://pixabay.com/pl/photos/pozaziemskie-martian-zielony-potw%C3%B3r-722415/


   ,,Shrek”, oprócz wspomnianej wyżej funkcji metaforycznej, jest również kopalnią rozrywki dla starszych widzów w innym aspekcie. Są to mianowicie ukryte żarty. Polską wersję dialogów w tej czteroczęściowej serii animacji stworzył uznany autor tekstów dubbingowych, Bartosz Wierzbięta. Zrobił on coś niesamowitego, gdyż w linijkach wypowiedzi bohaterów ukrył dużo ”smaczków”, które zrozumieją jedynie starsi odbiorcy, a jednocześnie nie przeszkodzi to w seansie dzieciom. Odniósł się na przykład do klasyki polskich bajek -,,Żwirka i Muchomorka”, rozgrywek w Ekstraklasie czy legendarnej już piosenki z festiwalu w Opolu wykonanej przez Jerzego Stuhra- ,,Śpiewać każdy może”. Takie zabiegi wiele razy były stosowane w różnych filmach animowanych, co przez lata mogło być świetną rozrywką dla dorosłych, przy okazji oglądania filmów animowanych np. z dzieckiem.
 źródło:  https://pixabay.com/pl/photos/fotograf-kamery-aparat-cz%C5%82owiek-1702074/



   Filmy animowane, co by nie mówić, są bardzo dobrym źródłem rozrywki, czy to dla dzieci, czy to dla dorosłych, gdyż często mają wiele ciekawych dróg do interpretacji. Uczą nas wspaniałych wartości, a także bywają ciekawą metaforą i karykaturą naszego życia. Nie zapominajmy też, że dla starszego widza, grają one również ogromną rolę w kontekście nostalgicznym, przypominając mu błogie dzieciństwo oraz bohaterów, z którymi dorastał. Oglądając animacje możemy również się odstresować i trochę odpocząć po szkole czy pracy, gdyż ta odmiana kina nie zobowiązuje do zbytniego skupiania się i wgłębiania się w fabułę. Dzięki nim, można również miło spędzić czas z całą rodziną, bo tak naprawdę filmy animowane może oglądać każdy, odbierając je w najbardziej atrakcyjny dla siebie sposób. Dlatego zachęcam was do oglądania animacji, bo jeśli się tylko chce, można naprawdę wiele z nich wynieść. Na koniec zacytuję pewną panią z przeprowadzonej przeze mnie sondy ulicznej: ,,Każdy ma trochę dziecka w sobie”. Oglądajmy więc filmy animowane, i powracajmy czasem do bycia dziećmi, bo to naprawdę może wnieść trochę dobrej energii i optymizmu do naszego życia.
                                                                                                            Łukasz Marciniszyn

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz