Wracamy do prostoty

Gargiliusz był ekwitą, oznaczało to dla niego, służbę wojskową w rozległym, sięgającym dzisiejszej Wielkiej Brytanii państwie Rzymskim. Można by więc pomyśleć, iż ów wpis tutaj poświęcę historii starożytnej. Nic bardziej mylnego! Gargiliusz poświęcał swój wolny od czynnego zaangażowania w obronność i rozrost Rzymu czas na pielęgnację własnego ogródka w północnej Afryce. ( Cóż za wrażliwa dusza, czyż nie?) Nie skupiał się jednak tylko na efekcie wizualnym, ale jak przystało na mężczyznę, badał praktyczne zastosowanie swoich upraw. Swoje spostrzeżenia opisał w dziełku zatytułowanym "Lekarstwa z warzyw i owoców".
https://pixabay.com/pl/photos/olejki-eteryczne-kosmetologia-2738555/  

Jak się okazuje, nasze odkrycia wszelkich właściwości zdrowotnych, pielęgnacyjnych czy innych zastosowań roślin są tylko przypomnieniem tego, co wiedzieli już starożytni.

W czasach już nie tak dawnych, kiedy jeszcze w Pryzmacie prowadziliśmy "Przystanek Kraków", miałam okazję pomówić nieco o kosmetykach pochodzenia roślinnego i naturalnego. Obecnie jest to temat tak szeroki i popularny, że niedopatrzeniem by było go pominąć wśród tekstów naszego bloga. 

Postanowiłam więc zadać kilka pytań i w oparciu o wyżej wymienioną audycję spróbować na nie odpowiedzieć.

Co oznacza, że kosmetyk jest naturalny?
Wydawać by się mogło, że “naturalność” jest gwarantem wszystkiego co najlepsze, ale musimy sobie zdać sprawę z tego, że tak do końca nie jest. Kosmetyk naturalny, to taki, który w swoim składzie zawiera czasami niewielką ilość składnika/ składników pochodzenia naturalnego. Stosując go, musimy pamiętać, iż wszystkie świetne składniki nie eliminują dodatku różnych sztucznych dodatków.

A co z kosmetykami ekologicznymi i organicznymi?
Tutaj możemy się czuć znacznie pewniej, ponieważ te, które są określane takim mianem podlegają większym regulacjom prawnym. Zazwyczaj są również oznaczone certyfikatem, którego znaczenie i rangę łatwo sprawdzić aby uzyskać potwierdzenie co do jakości produktu, z którym się stykamy.

Gdzie szukać?
Obecnie temat coraz lepszej jakości wyrobów kosmetycznych idących w parze z naturą i ekologia staje się coraz bardziej popularny. Marki stawiają również na połączenie składników tak, aby wypuścić na rynek produkt wegański czy też wegetariański, najlepiej, jeśli dodatkowo będzie pozbawiony możliwych alergenów. 
Oprócz popularnych drogerii, coraz łatwiej o dostępność takich kosmetyków na zwykłych sklepowych półkach. Uważniejsze osoby, a także te lubiące wygodę lubiące nie wychodzić z domu na przemierzanie sklepowych alejek mogą znaleźć mnóstwo “ekodrogerii”, gdzie cały asortyment to wiodące marki wyrobów ekologicznych. Coraz częściej powstają także małe, prywatne sklepiki z takimi produktami, cechujące się profesjonalną obsługą i miłym, kameralnym klimatem “saloniku”.

Dlaczego takie drogie?
Nie chodzi tutaj tylko o nazwę. To także kreowanie w świadomości kupujących poczucia prestiżu i luksusu, swego rodzaju elitarności wśród całej grupy konsumentów. Musimy się liczyć także z tym, że wytwarzanie takich kosmetyków jest zwyczajnie droższe. Składniki muszą spełniać odpowiednie normy i posiadać pewne certyfikaty, a zdobycie tych to również dodatkowe koszty. Oprócz tego opakowania- zazwyczaj bardziej trwałe, nie plastikowe, a metalowe bądź z ciemnego szkła. 
Jeśli rozejrzymy się wokół, zauważymy spory wybór wśród polskich marek. Jak możemy się domyślać, z tego tytułu również nieco droższe, ale przynajmniej wybieranie ich jest związane między innymi z patriotyzmem gospodarczym.

A jakość? 
Jak każdą rzecz i to musimy ocenić sami. Dla jednej osoby dany produkt działa, jest rewelacją i niesamowitym odkryciem, a dla innej niekoniecznie. Zazwyczaj jednak okazuje się, że jeśli znamy swoje ciało, to skóra, włosy czy paznokcie ochoczo i z radością przyjmują te kosmetyczne nowinki, jeśli tylko odpowiednio je dobraliśmy. 

Pamiętajmy więc, że korzystanie z dóbr przyrody nie jest nowością. Jako społeczeństwo, zwyczajnie na nowo uczymy się korzystać z prostoty. W obliczu kryzysu ekologicznego, zanieczyszczeń i wszechobecnej chemii wracamy do tego, od czego wiele wieków temu wyszliśmy.


Gabriela Waś