poniedziałek, 18 lutego 2019

Czy warto studiować filologię obcą?

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że na to pytanie postaram się odpowiedzieć wyłącznie z perspektywy własnych doświadczeń – absolwentki kierunku filologicznego na UJ. Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia przydadzą się niektórym młodszym ode mnie koleżankom i kolegom, którzy dopiero stoją przed wyborem kierunku studiów i nie do końca wiedzą, jak studiowanie języka wygląda w praktyce.
pixabay.com/pl/mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-serce-kocham-ci%C4%99-valentine-615307/

Zapewne jest wśród Was spora grupa osób, której nie w głowie studiowanie tzw. kierunków ścisłych. Może od zawsze lubiliście uczyć się języków obcych, uwielbiacie poznawać ludzi z innych krajów i kochacie podróże. Zazwyczaj w takiej sytuacji naturalnym wyborem jest turystyka czy kulturoznawstwo albo właśnie…studia filologiczne. I w tym miejscu trzeba odpowiedzieć sobie na jedno z podstawowych pytań, zanim przystąpimy do rejestracji na studia – czy chcemy nauczyć się języka, i np. wyjechać do wybranego przez nas kraju, czy też planujemy zostać tłumaczem lub lektorem danego języka. Czy kochamy literaturę wybranego obszaru kulturowego, widzimy siebie przez komputerem pracujących w zaciszu, a może uwielbiamy ludzi i mamy w sobie skrywane marzenie o byciu nauczycielem? Jeśli pomyślałaś/eś o tym drugim, to studia filologiczne są dla Ciebie!
Do dziś w wielu miejscach takich jak szkoła językowa, czy biuro tłumaczeń wymagane jest zaświadczenie o ukończeniu studiów filologicznych. Pracodawca ma wtedy dowód na to, iż kandydat na to stanowisko musiał przebrnąć przez wiele teoretycznych przedmiotów, takich jak: gramatyka opisowa, gramatyka historyczna (zacznę od tych najmniej przeze mnie lubianych;)), historia literatury, historia i kultura kraju i przede wszystkim nauka praktyczna języka. Być może rekrut niewiele już pamięta z większości teoretycznych wykładów z gramatyki lub teorii literatury, jednak zna kontekst, ma znajomość języka wraz z wiedzą skąd, np. pewne niuanse gramatyczne pochodzą (o czym zapewne rzadko wie osoba, która uczy się języka na własną rękę lub na intensywnym kursie w szkole językowej). Posiadanie takiej wiedzy na pewno nie zaszkodzi, ale czy jest ona konieczna? Czy aby mówić w danym języku i spełnić nasze marzenia o wyjeździe do danego kraju trzeba poświecić min. trzy lata na studiowanie filologii? Odpowiedź brzmi: nie. Powiem więcej – studia filologiczne, to nie kurs językowy. Często (o czym możliwe, że wielu ludzi nie wie) absolwenci niektórych filologii nie władają tym językiem na poziomie zaawansowanym! Co więcej – czasami, (o zgrozo!) nie jest to nawet poziom mocno średniozaawansowany! Podsumowując ten akapit: Dyplom z uczelni filologicznej to nie certyfikat biegłości w danym języku!
Jeśli chcesz nauczyć się języka, bo uważasz, że jest on kluczem do realizacji Twoich marzeń o wyjeździe zagranicę, znalezieniu dobrej pracy i życiu w szczęściu i dobrobycie, to koniecznie idź na kurs lub zacznij intensywną naukę języka na własną rękę, a dodatkowo korzystaj z korepetycji z rodzimym użytkownikiem interesującego Cię języka. Nie idź na (wciąż) bardzo teoretyczne studia filologiczne, na których oprócz zajęć z praktycznej nauki języka będziesz musiał/a spędzić godziny na naukę materiału na całą resztę przedmiotów, które w życiu codziennym niekoniecznie mogą Ci się przydać.
Dla mnie, osoby która języków uczyła się z łatwością i od zawsze była zafascynowana poznawaniem innych krajów, studia filologiczne były pierwszym wyborem. Jednak po kilku miesiącach nauki, zdałam sobie sprawę, że moje wyobrażenia o kierunku filologicznym minęły się w ogromnym stopniu z rzeczywistością. Jeśli mowa o praktycznej nauce języka, różniła się ona również od zajęć z lektorem na kursie językowym, a większość przedmiotów to niestety typowe ‘zapchajdziury’, które może i poszerzają horyzonty młodemu filologowi, ale niekoniecznie będą wpływać na jego warsztat tłumacza czy przyszłego nauczyciela. Należy pamiętać, że na wielu kierunkach na uczelniach państwowych w Polsce ciągle hołduje się zasadzie, że najważniejsza jest teoria, co niestety nie pomaga przyszłym absolwentom w znalezieniu wymarzonej pracy…
Znajomość języka to przede wszystkim praktyka i ogrom pracy własnej i czy będą to studia filologiczne czy kurs w szkole językowej, zasób słów czy płynność w mówieniu zależy tylko i wyłącznie od nas i naszej motywacji do nauki. Zatem pozostaje mi powiedzieć tylko jedno – powodzenia! ☺

Alicja Wypart

6 komentarzy:

  1. Wydaje mi sie, że o wiele lepszym wyborem jest studiować za granicą. Polecam wam zainteresować się ofertą edukacyjną tej uczelni https://www.sp.edu.pl/uniwersytety-w-anglii/queens-university-belfast/. Moim zdaniem jest bardzo ciekawa i sporo z was powinno znaleźć tutaj coś dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie wybór kierunku zależy od osoby... czy się opłaca? Zależy co się nabytą wiedzę wykorzysta. Jeśli dobrze to oczywiście że się opłaca. Aczkolwiek są takie kierunki które z góry są bardziej przydatne, ponieważ jest popyt na ich absolwentów. Tutaj http://www.wseiz.pl/en/studia można znaleźć takie specjalizacje

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z poprzedniczką, są kierunki na które jest większy i mniejszy popyt. Na ten moment bardzo cenieni są specjaliści po finansach, dlatego warto rozważyć rozpoczęcie studiów na https://www.ssw-sopot.pl/finanse-i-rachunkowosc/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli cię interesuje ten kierunek to warto. Od siebie mogę polecić transkrypcję nagrań http://kreacjasukcesu.pl/transkrypcja-nagran/ jest bardzo przydatna w przypadku nagrywania wykładów. Dzięki transkrypcji uzyskasz notatki z zajęć.

    OdpowiedzUsuń