poniedziałek, 5 listopada 2018

Warto czasem spojrzeć w górę


          
            Słowa wypowiedziane przez Neila Armstronga podczas misji Apollo 11 a dokładnie,  podczas pierwszego w historii zejścia na powierzchnię Księżyca: "To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości". Od tego czasu byliśmy już na Księżycu ponad pięciokrotnie. Te kilkadziesiąt lat od pamiętnego lotu nie postarzyło go (nie ma zmarszczek a siwy był już wcześniej ;P ) i tak jak wtedy tak i teraz wydaje się świetnym punktem startowym dla podbojów kosmosu. Mamy już plan na jego kolonizację więc trzeba było znaleźć kolejny przystanek. Padło na Marsa. Nie bez przyczyny się nad tym rozwodzę.
autor: Patrycja Domańska 


            Jeszcze kilka tygodni temu można go było podziwiać własnymi oczyma praktycznie każdej nocy, ale dla niektórych znalezienie go mogło stanowić nie lada wyzwanie. Wtedy Mars był bardzo jasny ponieważ był w tzw. OPOZYCJI - czyli (w dużym uproszczeniu) znajdował się najbliżej Ziemi ( jak tylko mógł w tym roku ;) ) a co za tym idzie jego tarcza była duża i jasna, idealna do obserwacji. Mówiąc bardziej naukowo - znajdował się po "odsłonecznej" stronie Ziemi i pokazał nam swą oświetloną półkulę (pełnia), oraz był stosunkowo blisko Ziemi i prezentował się na nieboskłonie przez całą noc. Za kilka dni znowu będzie gościł na naszym niebie tym razem jednak zlokalizowanie go nie powinno nastręczać zbyt dużych problemów.
            15.11 nastąpi KONIUNKCJA Marsa z naszym naturalnym satelitą - Księżycem. Na naszej szerokości geograficznej to zjawisko będzie widoczne przez pierwszą część wieczoru, a najlepszych "widoków" możemy się spodziewać ok godz. 21:00. Powinni się znajdować nisko nad południowo-zachodnią częścią horyzontu. Już spieszę wytłumaczyć czym jest KONIUNKCJA (spokojnie, nie chodzi o tą w matematyce ;-)). Potocznie mówiąc jest to bliskie "spotkanie" na niebie dwóch lub więcej ciał. Znajdują się one w bardzo małej odległości kątowej od siebie więc z naszej perspektywy wygląda to niesamowicie ciekawie.
            Zapytacie pewnie: Jak znaleźć Marsa ? Szukajcie bardzo jasnego, czerwonawego punktu w pobliżu Księżyca, a dokładnie nad nim, nieco po lewej stronie.
W drugiej części wieczoru nastąpi ich minimalne złączenie które niestety nie będzie widoczne z perspektywy Polski ale nic się nie martwcie. Kolejnej nocy będzie można oglądać Marsa ponownie i znowu w pobliżu Srebrnego Globu, jednak dystans pomiędzy nimi będzie już troszkę większy.
 
autor: Patrycja Domańska
            Jeżeli Mars będzie dla was mało satysfakcjonujący (nie ma takiej opcji ;) ) to w nasze narodowe święto 100-lecia Odzyskania Niepodległości 11.11, będzie można zobaczyć inną koniunkcję, tym razem Saturna z Księżycem. Saturna można odnaleźć jeszcze zanim niebo spowije mrok. Najlepsza widoczność będzie krótko po zachodzie słońca, to niestety już jest zależne od naszej szerokości geograficznej. Około 17:00 oba obiekty znajdą się najbliżej siebie a Saturn będzie (powinien być) bardzo jasnym punktem pod Księżycem, z jego lewej strony.

            Czym obserwować ? Najlepiej teleskopem ale zdaje sobie sprawę, że nie piszę tego na forum astronomicznym gdzie praktycznie każdy ma teleskop. W tym przypadku w zupełności wystarczą - własne oczy (najdoskonalszy przyrząd optyczny jaki kiedykolwiek istniał). Jeżeli jednak macie w domu nawet małą lornetkę, to warto jej użyć ponieważ z każdym ujrzymy nieco więcej szczegółów tego spektakularnego widoku, np. pierścienie Saturna czy przerwę Cassiniego.

Udanych obserwacji !

Patrycja Domańska

1 komentarz:

  1. Kosmos ogólnie jest piękny,ciekawy i tajemniczy. Bardzo dobry wpis. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń