Gokarty, czyli sposób na aktywne spędzenie wakacji

Niedawno zaczęły się wakacje. Czas odpoczynku, wyjazdów oraz aktywnego spędzania czasu. Wyjazdy pewnie są już zaplanowane, odpoczynek jest z tym związany, a czy macie plany na aktywne spędzenie czasu? Jeżeli nie, to podzielę się z Wami jedną propozycją.

O czym będę chciał opowiedzieć? O gokartach. A czemu akurat o nich? Bo mam z nimi miłe wspomnienia i trochę doświadczenia, którymi chciałbym się z Wami podzielić.
źródło: pixabay.com/pl/kart-i%C5%9B%C4%87-kartuzy-tor-wy%C5%9Bcigowy-1754533/

 

Na początku może zacznę... od początku, czyli od mojego pierwszego razu. Było to sporo lat temu, nie pamiętam dokładnie ile, ale myślę, że przynajmniej z 10 lat już minęło. Tata wziął mnie na gokarty, które były na świeżym powietrzu. Pamiętam z nich tylko tyle, że nie pojeździłem zbyt wiele, bo częściej lądowałem w oponach, które wydzielały trasę toru. Więcej czasu zajmowało obsłudze wyciąganie mnie z tych przeszkód, aniżeli jeździłem po tym torze. Można by rzec „pierwsze koty za płoty”.

Następny raz był po długiej przerwie. Wybrałem się na gokarty razem z siostrą i przyjaciółką. To było jakieś 3 lata temu. Wtedy dopiero poczułem co to prawdziwa jazda. Mogłem się wykazać, ponieważ byłem świeżo upieczonym kierowcą. Miło wspominam tamten wypad, bo przecież to ja z naszej trójki byłem najlepszy. To był początek mojej przygody z tymi „autkami”.

Po roku, czyli w wakacje 2015 podjąłem pracę na jednym z torów gokartowych w Krakowie. Poznałem jak to wszystko wygląda „od kuchni”, mogłem dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, a przy okazji miałem możliwość jeżdżenia, kiedy tylko chciałem (oczywiście jeśli w tym czasie nie pracowałem). Z takiej opcji skorzystałem tylko raz, bo gdy miałem wolne, wolałem odpoczywać. Taki typ – leń.

W tym roku byłem już dwa razy. Nie tak dawno, w czerwcu z tatą i ostatnio z moją dziewczyną. Oba te wypady wspominam bardzo dobrze, bo znów mogłem się wyszaleć i była to świetna rozrywka. I znowu byłem najlepszy.

Kiedy zanudziłem Was już moją historią, przyszedł czas na zachęcenie do tego typu aktywności. Jeśli chodzi o Kraków, to macie do wyboru aż 5 torów gokartowych, w tym jeden na świeżym powietrzu. Nie chcę tutaj robić reklamy czy antyreklamy, dlatego nie polecę żadnej firmy, jednak muszę przyznać, że są lepsze i gorsze tory (nie byłem jeszcze na wszystkich, więc wypowiadam się tylko o tych na których byłem).
 
źródło: pixabay.com/pl/gokarty-wy%C5%9Bcig-konkurencji-utw%C3%B3r-2130763/

Dlaczego akurat gokarty?
Jeżeli jeszcze tego nie próbowaliście, to koniecznie spróbujcie! Jest to super opcja na spędzenie czasu w gronie znajomych (na przykład wieczór kawalerski czy impreza urodzinowa). Jeżeli jesteście kierowcami, a na drodze nie szalejecie (oczywiście bezpieczeństwo na pierwszym miejscu!) to gokarty są idealnym sposobem na to, żeby się wyszaleć i odstresować. Jest to również dobra okazja do sprawdzenia się w takim pojeździe, który prowadzi się nieco inaczej niż samochód. Jeśli jesteście fanami F1, to gokarty dają możliwość poczucia się niemal jak w bolidzie, którym niegdyś jeździł Robert Kubica, kiedy to startował w tych wyścigach.

Jak to wygląda cenowo?
Oczywiście nie są to jakieś tanie rzeczy, jednak uważam, że jednorazowy wypad (np. raz na miesiąc) czy też grupowe wyjście nie powinno za bardzo obciążyć Waszego portfela. Ceny są różne, w zależności od jakości toru, gokartów. Jeżeli nie będziecie korzystać z tej atrakcji zbyt często nie powinniście się martwić o swój domowy budżet. Korzystajcie również z promocji, które oferują tego typu miejsca. Zawsze można zaoszczędzić na tym kilka złotych.

Podsumowując, jeśli macie trochę wolnego czasu w wakacje, a w okolicy mieści się tor gokartowy koniecznie się na niego wybierzcie! I nie przejmujcie się jeśli Wasze początki będą wyglądać tak jak moje. Pracując przez dwa miesiące na torze widziałem wiele osób, które jeździły podobnie jak ja za pierwszym razem. Nie każdy od razu urodził się Kubicą, ja też nie. Dlatego nie zniechęcajcie się po pierwszym razie. Z każdym kolejnym powinno być już coraz lepiej. Trening czyni mistrza!

Udanego wypoczynku i niezapomnianych wrażeń w te wakacje! Mam nadzieję, że również na torze gokartowym. Pochwalcie się czy byliście i koniecznie dajcie znać jak Wam poszło.

Kamil Latuszek