sobota, 11 marca 2017

Przypadłość? Samotność




     XXI wiek, w którym przyszło nam żyć, nieustannie rozwija się pod względem technologicznym. Widok seniorów swobodnie surfujących po internecie czy posługujących się smartfonami, dziwi coraz mniej osób, chociaż jeszcze kilka lat temu budziło nie małe zdziwienie. Nie trudno zauważyć, że nieustanny rozwój technologii ma ogromny wpływ na zmiany jakie zachodzą w dzisiejszym społeczeństwie i w jego funkcjonowaniu. Nowinki techniczne ułatwiają zawarcie nowych znajomości, ale i zmieniają charakter kontaktów międzyludzkich. Konta na portalach społecznościowych, które posiada niemal każdy z nas oraz rosnąca liczba osób zakładająca konta na portalach randkowych pokazują, jak silną potrzebę komunikowania się i zawierania znajomości posiada w sobie człowiek.
Uważasz, ze rozwój techniki i internetu zbliża do siebie ludzi? Nic bardziej mylnego!
W czasach, których przyszło nam żyć samotność niedługo będzie można zaliczyć do jednych z chorób cywilizacyjnych XXI wieku.
źródło: http://www.freepik.com/free-photo/sleeping-woman-on-her-legs



     Czym tak naprawdę jest samotność? Jest to dosyć subiektywne odczucie, które charakteryzuje się brakiem satysfakcjonujących relacji z innymi ludźmi. Jest to frustrujące uczucie, które niszczy człowieka od środka i podpowiada, że jest z nim coś nie tak. „Bo przecież jeśli ja jestem samotny i wyalienowany to pewnie ze mną jest coś nie tak i to we mnie jest jakiś problem, że ludzie nie chcą ze mną przebywać”. Tak właśnie wydaje się wielu osobą, które borykają się z problemem samotności.

     Oczywiście nie można jednoznacznie stwierdzić, że to internet i technika są główną przyczyną samotności, ale na pewno odgrywają w tym znaczną rolę. I nie chcę skupiać się teraz nad samotnością z wyboru czy innymi jej odmianami, ale swoją uwagę zwracam na rolę internetu, który w znaczący sposób do tej samotności się przyczynia.

     Za każdym razem kiedy stoję na przystanku autobusowym obserwuję ludzi. Zdecydowana większość z nich skoncentrowana jest na telefonach, które trzymają w rękach. Chociaż są jeszcze tacy, którzy zakładają na uszy słuchawki i przenoszą się w zupełnie inny wymiar rzeczywistości. No właśnie. Słowo rzeczywistość. Odnoszę wrażenie, że to właśnie ta wirtualna rzeczywistość zaczyna górować nad tą prawdziwą. Nic zresztą dziwnego. Komunikowanie w internecie jest przecież prostsze niż w realnym świecie. Kilak sekund zajmuje wysłanie zaproszenia do grona znajomych czy jego akceptacja. Prowadząc rozmowy na portalach społecznościowych jest nam łatwiej przekroczyć bariery nieśmiałości i pewnego rodzaju wstydu. My, ludzie XXI wieku potrafimy godzinami pisać na portalach społecznościowych, ale już w realnym świecie 15 minut swobodnej pogawędki sprawia nam trudność.

     Nauczyciele alarmują, że dzisiejsza młodzież nie potrafi prowadzić ze sobą dialogów, a zaraz po skończonej lekcji prawie każdy z nich zasiada przed komputerem albo zanurza się w wirtualnym świecie za pomocą swojego telefonu komórkowego.
Przełamywanie barier w rzeczywistym kontakcie uczy nas zachowań społecznych i odnajdywania się w sytuacjach stresowych. Wojny, agresja, konflikty.Jak dla mnie początki tych problemów rodzą się właśnie z nieumiejętności odpowiedniego komunikowania się między sobą. Chciałbym wierzyć w to, że w kwestii zawierania znajomości i utrzymywania kontaktów nastąpi zwrot akcji i to internet będzie dodatkiem do relacji.   
Igor Lorek







 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz