sobota, 22 października 2016

Feminizm po chrześcijańsku?



Feminizm, prawa kobiet – to ostatnio modne tematy. Coraz częściej można spotkać się z poglądem, że Kościół takim prawom zaprzecza. Naprawdę? – pytam z niedowierzaniem i otwieram Facebooka. A tam…

    źródło: freepik.com

     Konferencja dla kobiet. W Łodzi, w Poznaniu, w Warszawie, w Krakowie. Rekolekcje dla kobiet. Profile poświęcone kobietom. Kalendarz dla kobiet i warsztaty, portale, książki…O czym? Nie, nie o gotowaniu i myciu podłogi. Współczesna kobieta-chrześcijanka to kobieta przede wszystkim piękna. Duchowo i fizycznie.

„Ewa jest ucieleśnieniem piękna Boga i wnosi życie do świata. Zawzięte serce Szatana nie może tego znieść. Atakuje ją ze szczególną nienawiścią. Historia nie pozostawia żadnych wątpliwości.” – piszą John i Stasi Eldredge w popularnej książce „Urzekająca”. „Anne wyraziła swoją obawę przed tańcem z królem na oczach wszystkich. „Chyba nie chcielibyśmy skończyć na stosie” – szepnęła. Jego odpowiedź dla jej pytającego serca? „Ja jestem królem, ja prowadzę”. Jezus wyciąga rękę do ciebie. Zaprasza cię do tańca. Pyta: „Czy mogę prosić o ten taniec… każdego dnia twojego życia?”. Jego wzrok jest skierowany na ciebie. Jest urzeczony twoim pięknem. Uśmiecha się. Nie obchodzi go opinia innych. Będzie prowadził. Czeka na twój odzew”…

     Chrześcijaństwo wynosi kobietę na piedestał. Pokazuje jej, że jest warta więcej, niż jest w stanie sobie wyobrazić. „Urzekająca” mówi, iż kobieta ma trzy największe marzenia: by ktoś odkrył jej piękno, by mieć udział w wielkiej przygodzie i by przeżyć romans. I nikt nie spełni tych marzeń tak, jak Bóg.

     Dlaczego o tym piszę? Bo jestem kobietą i chrześcijanką. Bardzo szczęśliwą kobietą i bardzo szczęśliwą chrześcijanką. Jutro wybieram się na warsztaty dla dziewczyn, które współorganizuję. Będą je prowadziły trzy niezwykłe Kobiety: młoda mężatka (animatorka oazowa i wolontariuszka ŚDM), projektantka ubrań chrześcijańskich (przekonana, że ubrania dla chrześcijanek muszą być naprawdę z klasą) i siostra zakonna (tak! siostry też są kobietami, i to jakimi!). To już druga edycja takich warsztatów. I wiecie co? Patrząc na takie Kobiety myślę sobie, że nie ma dla nich, dla nas lepszego środowiska dla bycia kobietą, niż Kościół. Spełnianie kobiecych marzeń w Kościele? Gorąco polecam!
Monika Ziółkowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz