wtorek, 14 lipca 2015

Patriota na emigracji

 Karolina Walczowska i jej zapiski z emigracji, zapraszamy do lektury kolejnego tekstu! 

 Patriotyzm według definicji oznacza postawę szacunku, umiłowania i oddania własnej ojczyźnie oraz chęć ponoszenia za nią ofiar. Charakteryzuje się też przedkładaniem celów ważnych dla ojczyzny nad osobiste, a także gotowością do pracy dla jej dobra i w razie potrzeby poświęcenia dla niej własnego zdrowia lub życia. Patriotyzm to również umiłowanie i pielęgnowanie narodowej tradycji, kultury czy języka. Patriotyzm oparty jest na poczuciu więzi społecznej, wspólnoty kulturowej oraz solidarności z własnym narodem i społecznością.


1. Patryk, 26 lat

Mieszka w Holandii od ponad trzech lat. Uważa, że Polska powinna wejść do strefy euro, ale tylko na zasadach podobnych jak Niemcy. Jego ojciec pracuje we Francji kilkanaście lat i jest dla niego pewnego rodzaju wzorem, ponieważ zarabia prawie 2 tysiące euro. Jest dumny z tego, że miejsce jego pochodzenia, czyli woj. opolskie szybko się rozwija, budowane są obwodnice, nowoczesne budynki i pojawiają się miejsca pracy. Interesuje się polityką i mówi o sobie patriota, jednak nie zamierza wrócić.

2. Kasia, 28 lat
Od trzech lat mieszka w Niemczech. Wyjechała także jej siostra. brat czasem ich odwiedza. Nie żałuje wyjazdu, nie interesuje ją to, co dzieje się w Polsce. Nauczyła się żyć za granicą. Gdy widzi w sklepie Polaków, którzy przeklinają albo są pijani mówi tylko po niemiecku, nie chce być kojarzona z takim wizerunkiem. 

3. Tomek, 27 lat

Mieszka w Holandii od ponad roku. Pochodzi z Gdańska, dwa lata mieszkał w Warszawie. Uczęszczał do szkoły kaskaderskiej, statystował w reklamach i popularnych filmach. Pracował w wielu miejscach, m.in. jako agent nieruchomości, sprzedawca AGD i RTV. Niemcy były spontanicznym pomysłem, Holandia ostatnią deską. Chciałby wrócić do Polski, ma poczucie, że wszystko go omija.
Dla każdego patriotyzm jest czymś innym. Wiele osób mówi, że gdyby ktoś wtargnął na teren Polski to stanąłby w obronie kraju. Jednak to jest sytuacja skrajna. Praca za granica nie brzmi, jak gotowość do pracy dla dobra państwa. Tradycją nie jest zostawianie rodziny i najbliższych, żeby wyjechać za przysłowiowym chlebem za granicę, tylko bycie z nimi, patrzenie, jak wszystko się zmienia, a przede wszystkim uczestniczenie w tej zmianie.



Czy to ucieczka, wygodne życie i obserwacja wszystkiego z wygodnej i dobrze opłacalnej posady na emigracji, czy może brak innego wyjścia. Ale mówi się, że zawsze jakieś wyjście jest. Kto ma budować Polskę, jeżeli wszyscy wyjeżdżają? Ludzie, których poznałam są przed trzydziestką. Niedawno ukończyli studia, bądź nie poszło im z nauką, pracowali w Polsce w różnych miejscach za marne pieniądze i postanowili wyemigrować. Każdy chce żyć na jakimś poziomie, móc zasnąć bez strachu o pracę, kredyt, przetrwanie do pierwszego. Zachód daje takie możliwości. Tylko znów, kto ma stanąć do walki o poziom w Polsce. Kto ma podjąć wyzwanie organizacji pozarządowych, strajku, czy zwykłego krzyku o lepiej?

Pamiętajcie, ze wyjeżdżając zostawiacie innych, którzy dalej nie będą mogli sobie poradzić. Patriotyzm to dbanie o wspólnotę, dbajmy o naszą. Piszę to z tej biernej perspektywy, ponieważ wyjechałam na kilka miesięcy, aby odłożyć trochę pieniędzy. Jednak wrócę na studia, ponieważ tęsknie za Ojczyzną i chcę dla niej się kształcić i dla niej pracować. Niech tylko Ona będzie też dla mnie.

Karolina Walczowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz