sobota, 18 kwietnia 2015

Znaki czasu - rozwój fotografii dokumentalnej

Fotografia odgrywa ogromną rolę w dzisiejszym świecie. Trudno jest sobie wyobrazić świat bez kolorowych zdjęć. Każda gazeta jest ich pełna. Język fotografii może odczytać i zrozumieć więcej osób niż tekst, gdyż nie wymaga on znajomości językowych. Przekaz wizualny mówi sam przez siebie, bez obawy niezrozumienia go z powodu barier językowych. Dla wielu osób fotografia jest czymś bardziej realnym i prawdziwym niż tekst.  Jednak zanim fotografia trafiła do gazet i stała się ważnym środkiem komunikacji, musiała przejść długą drogę rozwoju. Pierwszy przystanek – dagerotypy i fotografia dokumentalna. 

fot. Louis Jacques Daguerre, Boulevard du Temple, 1838 r. 


Ekspansja fotografii na różne dziedziny życia człowieka rozpoczęła się w roku 1839, kiedy Louis Jacques Daguerre wynalazł dagerotypy. Początkowo niedoceniania, powoli wkupiła się w łaski społeczeństwa i zaczęła odgrywać ogromną rolę w uświadamianiu prawdy o otaczającym świecie. W pierwszych latach swojego istnienia z powodu długiego czasu ekspozycji fotografia skupiała się przede wszystkim na portretach oraz miejscach i krajobrazach. Szybki rozwój sprzętu fotograficznego pozwalał na poszerzanie zakresu działalności fotografów. W latach 50. XIX wieku Henry Peach Robinson zaprezentował wystawę, która wstrząsnęła społeczeństwem i nadała fotografii nowy kierunek biegu. Fotografia Robinsona nosiła tytuł Fading Away, czyli Odchodząca i przedstawiała umierającą dziewczynkę, żegnająca się ze swoją rodziną. Ten sposób wykorzystania medium, jakim jest fotografia, był dotąd czymś niespotykanym. Odchodząca była swoistą zapowiedzią nowego nurtu w fotografii, czyli fotografii dokumentalnej inaczej nazywanej dokumentem fotograficznym. 


fot. H.P. Robinson, Gasnące życie, 1858 r.

Za pierwszy, oficjalnie nazwany dokument fotograficzny uważa się fotografie Eugène’a Atgeta. Na przełomie wieku XIX i XX rejestrował on za pomocą swojego aparatu życie mieszkańców Paryża. Rozwój i miniaturyzacja aparatów fotograficznych przyczyniły się do popularyzacji fotografii jako środka dokumentującego rzeczywistość oraz jako środka przekazu informacji. Dla tej dziedziny fotografii zawsze najważniejsza będzie nie kwestia artystyczna i walory estetyczne, ale informacja, jaką sobą przekazuje. Rozwój fotografii dokumentalnej jest mocno powiązany z wojnami, które nawiedziły Stary Kontynent w XIX i XX wieku. Wielu badaczy uważa, że poważna fotografia dokumentalna rozpoczęła się właśnie w momencie dokumentowania działań wojennych. Pierwszym fotograficznym zapisem wojny były prace Rogera Fentona z 1855 roku. Fenton udokumentował na swoich fotografiach realia wojny krymskiej. Jednak jego zdjęcia różnią się od późniejszych reportaży wojennych – zdjęcia są bowiem pozbawione krwawego oblicza wojny. Fotograf skupiał się przede wszystkim na ukazaniu życia codziennego żołnierzy w obozach. Wiąże się to nie tyle z niechęcią fotografa do brutalności, co z gabarytami sprzętu fotograficznego, który nie pozwalał na swobodę charakterystyczną dla późniejszych aparatów. 

Tematyką wojenną zajmował się również Alexander Gardner. Jest autorem zdjęć z wojny secesyjnej oraz z egzekucji zamachowców na życie prezydenta Abrahama Lincolna. Razem z Gardnerem przebieg wojny secesyjnej dokumentował Timothy O'Sullivan. Gardner i O'Sullivan dokumentowali wojnę w sposób bardziej dosłowny niż Fenton. Nie unikali tematów, które mogłyby się nie spodobać opinii publicznej czy społeczeństwu. Pokazują brutalność wojny i jej ofiar. Nie boją się poruszać tematów wcześniej przemilczanych. Ich fotografie dokumentują wojnę w sposób bliski współczesnemu fotoreportażowi wojennemu. 

Roger Fenton, Obóz kawalerii, 1855/1856 r.

Jeszcze nie wojnę, ale społeczeństwo w przededniu II wojny światowej chciał udokumentować na swoich fotografiach August Sander. W przedwojennych Niemczech Sander rozpoczął realizację planu, mającego na celu ukazanie przekroju niemieckiego społeczeństwa. Chciał tym samym sfotografować przedstawicieli każdego zawodu i każdej warstwy społecznej w przedwojennych Niemczech. Na artystycznie wysmakowanych fotografiach Sandera można zobaczyć piekarza, żołnierza, bokserów, zwykłych robotników, murarzy, cyrkowców, przedstawicieli wysokich stanowisk. Sander pragnął, by jego fotografie były dokumentem swoich czasów, zapiskiem tego jak wyglądało wtedy niemieckie społeczeństwo. Fotograf portretował na fotografiach te osoby, które ucieleśniały cechy danej grupy społecznej, starał się jednak podchodzić do swojej pracy obiektywnie i nigdy nie oceniał swoich modeli. 

W 1929 roku wybór niewielkiej ilości fotografii ukazał się w albumie pt. Antlitz der Zeit, czyli Znak czasu. Fotograf nie ukończył swojego projektu tak jak sobie tego życzył, zaplanował wydanie ponad 40 albumów ze zdjęciami, ale te które już wykonał nie spotkały się z aprobatą przedstawicieli niemieckiej władzy. Obraz społeczeństwa z fotografii Sandera nie zgadzał się z obrazem, który kreował ówcześnie Hitler. Sam Sander nie zgadzał się ze stanowiskiem władz. Podkreślił również istotę fotografii dokumentalnej i fotografii w ogóle, stwierdzając, że „musimy umieć dostrzegać i akceptować prawdę. Przede wszystkim jednak powinniśmy tę prawdę przekazywać innym ludziom i naszym potomkom, niezależnie od tego, czy jest dla nas korzystna czy nie. Jeśli jako zdrowy człowiek jestem tak śmiały, że widzę rzeczy takimi, jakie są, a nie takimi, jakie powinny lub mogłyby być, to proszę o wybaczenie, ale nie potrafię inaczej”.

August Sander, Młodzi rolnicy, 1914 r. 

Fotografie dokumentalne stanowią swoiste albumy i archiwa ludzkości. Poprzez uchwycenie obrazu na kliszy fotograficznej następuje zamrożenie zdarzenia czy postaci w czasie. Pozwala to na przeniesienie obrazu w różnym czasie i miejscu. Ich powstanie i rozwój był pierwszym krokiem do dzisiejszego sposobu postrzegania fotografii. Koniec II wojny światowej i problemy gospodarcze przyczyniły się do bardzo szybkiego rozwoju fotografii dokumentalnej. Ale jest to temat na kolejny tekst.  

Aleksandra Kalita

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz