sobota, 28 maja 2016

JAK CHLEB

    Rynek Główny. Środowy wieczór. Tłum widzów, scena. Na niej… monstrancja. W minionym tygodniu w centrum Krakowa zagościło wydarzenie, jakiego jeszcze nie było.
- Biskup Ryś zaprosił wszystkich nas na to święto, na ten wieczór dzisiaj, byśmy - jakby wyprzedzając to, co będzie jutro - już dzisiaj uwielbiali Chrystusa w Eucharystii, w Najświętszym Sakramencie. Dlatego nie jest to zwykły koncert. Chcemy zaprosić was do radosnego uwielbiania Chrystusa, który będzie tu za chwilę wyeksponowany. Wszyscy będziemy mieli okazję Go uwielbiać, a będzie nam pomagał w tym chór i orkiestra – takim wprowadzeniem rozpoczęło się w wigilię Uroczystości Bożego Ciała wydarzenie pod tytułem „Jak Chleb – Moc Modlitwy”.


niedziela, 22 maja 2016

Czy warto myśleć literaturą?



Zapewne nie odkryję Ameryki pisząc, że prof. Ryszard Koziołek jest wybitnym erudytą. Może się to wydawać banalnym stwierdzeniem w kontekście jego osiągnięć na polu literatury. Mimo to, uważam ten fakt za godny podkreślenia – jego szczególnym wyrazem jest najnowsza książka profesora pt. Dobrze się myśli literaturą, w której spojrzenie na świat literacki jest zarówno szerokie, bogate w konteksty jak i głębokie. 


niedziela, 15 maja 2016

Jak wyjazd, to nie tylko na plażę



   Podczas swoich praktyk we włoskim miasteczku Rimini wcielam się w rolę przewodnika tzw. „city tour”. Jest to spacer po zabytkowym centrum z uczniami zagranicznych szkół, którzy również przyjeżdżają tutaj w ramach programu Erasmus+ na staż. Pewnego razu dowiedziałam się, że jedna z uczennic jest w tym nadmorskim mieście kolejny raz, ale ostatnim razem poruszała się tylko w okolicach hotelu i plaży. Zupełnie nie zdawała sobie sprawy  gdzie jest.

sobota, 7 maja 2016

Nikki - młoda dziewczyna, której w duszy gra stary jazz

Są tacy artyści, których piszę się z wielkiej litery. Są tacy artyści, którzy towarzyszą nam przez całe życie. Są też tacy, o których słyszało niewielu z nas. Zazwyczaj mają oni od 40 lat w górę. Czasami jednak, przy odrobinie szczęścia, uda nam się znaleźć Artystę, którzy chociaż jeszcze nie opierzony, to już przejawia się w nim geniusz. Moim muzycznym geniuszem jest niepozorna Nikki Yanofsky. I muszę się przyznać, że od kilku lat jestem jej ogromną fanką. Nikki i jej piosenki są jednymi z niewielu, których mogę słuchać w kółko i mam je ciągle przy sobie już od pięciu lat. Nigdy mi się nie zdarzyło żebym pominęła jej piosenkę, raczej jest na odwrót - jedno wysłuchanie nigdy mi nie wystarcza.