sobota, 31 października 2015

Conrad Festival — spotkania, które zostają w głowie

Siada nad białą kartką papieru, niczym natchniony, pospiesznie zapisuje słowa, zdania, całe strony, tworzy — pisarz— człowiek, który nie chlebem, a literaturą żyje. Taki wizerunek autora istnieje w naszej świadomości od zamierzchłych czasów, jednak o tym, że w prawdziwym życiu sprawa wygląda trochę inaczej i że pisarz to też człowiek, można się było przekonać na tegorocznym Festiwalu Conrada. Dziś będzie więc o człowieczeństwie, o pisarstwie i o spotkaniach, które zapamiętuje się na długo. 

Logo festiwalu, materiały prasowe

 Pewnie każdy z nas, czytając kiedyś książkę myślał o tym, że miło by było poznać osobę, która jest za to wszystko odpowiedzialna, która swoimi słowami odcisnęła na nas piętno, która dzięki swojemu talentowi i umiejętności odpowiedniego ułożenia słów w zdania, potrafiła poruszyć nasze serce. Taką możliwość otrzymujemy biorąc udział w spotkaniach autorskich, których w Krakowie podczas zakończonego 25 października Festiwalu Conrada odbyło się co nie miara. I nie, nie chodziło tu tylko o to, żeby zobaczyć ukochanego pisarza na żywo, żeby zdobyć jego autograf, chodziło o to, żeby móc wsłuchać się w jego słowa i może, chociaż trochę zobaczyć w nim człowieka, nie tylko autora. 

sobota, 24 października 2015

Buongiorno Italia (Dzień dobry Włochy!)

Przez kilka dni przed moim pierwszym w życiu lotem byłam kłębkiem nerwów. Pytanie: czy poradzę sobie sama na lotnisku i dotrę bezpiecznie do Neapolu spędzało mi sen z powiek. Już w drodze na lotnisko atmosfera była bardzo napięta, ponieważ byłam przekonana, że się spóźnię, mimo że do startu było jeszcze ponad dwie godziny. Cały lot spędziłam w wyprostowanej pozycji przez okno patrząc z mieszanką podziwu i szoku. 


niedziela, 18 października 2015

Jesienne oglądanie

Znowu przyszła do nas jesień. Nieproszona, odrzuciła na bok ciepłe, letnie dni. Książka, koc i kubek herbaty to klasyczny, jesienny zestaw przetrwania. O książkach, które pozwolą nam dotrwać do wiosny pisała ostatnio Zuza Kołodziejczyk. Ja mam dla Was inną propozycję – najlepsze seriale na jesienne wieczory.

niedziela, 11 października 2015

sobota, 3 października 2015

Wszyscy kochamy stereotypy


Francuz to żabojad, Amerykanin jest głupi. Ach te stereotypy. Wszyscy je kochamy! A co pisze o nich Sylwia Pyzik? Zapraszamy do lektury!
 
Zapewne nie odkrywam Ameryki zaczynając od stwierdzenia, że wszyscy jesteśmy RÓŻNI. Mamy inny wygląd, poglądy, zainteresowania i upodobania. Gdy spojrzymy na to szerzej (poza nasze polskie poletko), różnice są jeszcze lepiej widoczne. Mamy inny kolor skóry, budowę ciała, choć to tylko różnice zewnętrzne… To, co tak naprawdę odróżnia od siebie kraje, regiony czy narody to: kultura, tradycja i religia. To one powodują, że często tak trudno nam się dogadać i odnaleźć nić porozumienia. Wydaje mi się jednak, że nie są to jedyne czynniki. Mam wrażenie, że my Polacy, w kontaktach z obcokrajowcami zbyt dużą wagę przywiązujemy do STEREOTYPÓW i to one są główną przyczyną naszej NIECHĘCI (bo niechęć niestety jest -tu (znowu) nie odkrywam Ameryki)!