niedziela, 31 maja 2015

Nowe horyzonty

„Cieszył się wędrówką do nieznanych miejsc, oglądaniem nieznanych rzek, a trudy  wynagradzała mu pasja poznania” pisał Owidiusz. Uniwersytet Papieski Jana Pawła II, którego jestem studentką, od 23 lat utrzymuje współpracę z Uniwersytetem w Bochum. Co roku studenci mają szansę wyjechać do Niemiec lub przyjmować zagranicznych gości w Krakowie. Ta wymiana jest bardzo cennym doświadczeniem, gdybym miała możliwość, pojechałabym tam na pewno raz jeszcze. Biorąc pod uwagę, że wyjazd jest zupełnie za darmo nie rozumiem, dlaczego ktoś nagle zrezygnował. Dlaczego ludzie nie podejmują wyzwań, boją się pokonywać barierę językową i nie korzystają z możliwości? 

Telefon powiadamiający o moim wyjeździe zadzwonił dokładnie 13h przed wyruszeniem w trasę, podjęłam ryzyko i nie pomyliłam się. W pierwszych dniach maja, miałam szansę zwiedzić niesamowite miejsca.  Kolonia to miasto, w którym znajduje się największa Katedra w całym państwie, a kolorowe sklepiki przyciągają uwagę przechodnia. W Essen można obejrzeć piękną złotą Madonnę w Katedrze Najświętszej Maryi Panny i Świętych Kosmy i Damiana. Berlin jest końcowym punktem wyjazdu. Ogromne modernistycze budynki, pozostałości po dzielącym Europę murze i Brama Brandenburska. Wszystkie te budowle zapadają w pamięć.  Dzięki przewodnikom  pochodzącym z różnych krajów można poznać zupełnie inne punkty widzenia, andegdoty i ciekawostki.





niedziela, 24 maja 2015

Superbohaterowie z naszych marzeń

Mkną przez niebo z prędkością światła. Strzelają laserami z oczu i bez wysiłku podnoszą pięciotonowe ciężary. Kto? Oczywiście superbohaterowie. W latach 30. XX wieku zastąpili mitycznych herosów, dzielnych rycerzy i bohaterów wojennych. Wielcy bohaterowie od zawsze żyli w naszej wyobraźni. Na długo zanim Superman zaginał czasoprzestrzeń, a Avangersi pobili kolejny rekord kinowy, po ziemi chodził Herkules, a Beowulf walczył z Grendelem. 

Każde dziecko chce zostać superbohaterem, a każdy superbohater był kiedyś dzieckiem. Autor Yale Stewart.

niedziela, 17 maja 2015

Ale seriale!

Breaking Bad, Zakazane Imperium, Mad Men, Dexter, Gra o Tron, Skazany na śmierć, Zagubieni, Sherlock, Modern Family, Przyjaciele, Jak poznałem waszą matkę, Teoria Wielkiego Podrywu, Dr House, Detektyw – uff, i to jeszcze nie wszystkie. Serialomania opanowała świat. Jak to się stało? Przerwij na chwilę oglądanie kolejnego odcinka House of Cards, a opowiem Ci, dlaczego ta wymyślona, serialowa rzeczywistość tak bardzo Cię wciąga.


 Pewnie na początku będziesz się trochę krzywić. Bo przecież wcale nie oglądasz tak dużo tych seriali. Tylko odcinek ulubionego sitcomu do śniadania, kilka hitów na bieżąco (no przecież musisz się orientować, czy rzeczywiście „winter is coming”, czy Jon Snow ciągle nic nie wie, i co słychać u Dona Drapera czy Franka Underwooda) i ewentualnie jakaś króciutka propozycja od BBC na weekend. Ale naprawdę, nie musisz się ukrywać. Dziś oglądanie seriali to nie powód do wstydu (no dobrze, chyba, że nałogowo śledzisz losy Mostowiaków i Lubiczów). W XXI wieku seriale przeżywają swój złoty okres. Jest ich dużo i, co najważniejsze, są dobre, przynajmniej niektóre.

sobota, 9 maja 2015

Wybory. Przywilej czy obowiązek?

10 maja 2015 roku to nie tylko kolejna piękna, majowa niedziela, ale dzień wyjątkowy, chociaż pewnie za taki go nie uważasz. Bez znaczenia jest fakt, czy jesteś młody czy stary, czy mieszkasz na wsi czy w mieście, czy na śniadanie preferujesz płatki owsiane czy jajecznicę. Liczy się tylko to, czy jesteś uprawnionym do głosowania obywatelem Rzeczypospolitej Polski. Od początku kampanii wszystkie ogólnopolskie media, każdego dnia relacjonują nam kolejne kroki kandydatów na urząd prezydenta, a tym samym (świadomie czy nie w obiektywizm nie wierzę) wpływają na decyzję, którą już wkrótce przyjdzie nam podjąć. Tylko spokojnie, w moim przypadku będzie inaczej. Jednym z głównych założeń naszego radia jest apolityczność, i tego będę się trzymała. Nie zdradzę swojego wyboru bo właśnie o WYBORZE będzie ten krótki post.


niedziela, 3 maja 2015

Patriotyczna nuta

Jak ma się stan polskiej muzyki rozrywkowo-radiowej XXI wieku? Większość zapewne powie, że marnie, że skończyło się na latach 90., że już nic dobrego się potem nie urodziło, że jedynie „dinozaury” sobie radzą i trzymają poziom.