sobota, 31 stycznia 2015

Proszę państwa, oto...kot

Każdy z nas wie jakie są koty - niewdzięczne, narcystyczne, uparcie ciekawskie, leniwe i lekko psychopatyczne. Do tego gryzą i drapią wszystko, co spotkają na swojej drodze. Kiedy wracając do domu w przedpokoju wita nas porozrzucany papier toaletowy, rozwalona doniczka i potargana kanapa, człowiek zastanawia się, po co w ogóle przyjął do domu ten niszczycielski żywioł. Jednak wystarczy jedno kocie miauknięcie i już wszystko zostaje mu wybaczone. Przez wieki współistnienia koty, jak żadne inne zwierzęta, doskonale nas sobie wyszkoliły. I nikt nawet nie próbuje udawać, że jest inaczej.   

Ważny kot, ważnej osoby. Poznajcie Kleo - pupila naszej naczelnej.

sobota, 17 stycznia 2015

Czytanie sportem narodowym Polaków?

Pierwsze książkowe Igrzyska olimpijskie uważam za otwarte! Czytanie sportem narodowym Polaków! Kto pokona tysiące stron i zdobędzie szczyt? Tak pewnie brzmiałyby nagłówki prasy sportowej, gdyby czytanie było rzeczywiście sportem. Tymczasem dla Polaków to od lat raczej sport ekstremalny...


sobota, 10 stycznia 2015

Samotność w sieci

Według ankiety, która została przeprowadzona w Wielkiej Brytanii po przebadaniu 1000 respondentów 53% z nich odczuło zdenerwowanie po odcięciu ich od Internetu na 24 godziny, równocześnie 40% było samotnych. Niby nic szokującego, ale jednak zastanówmy się nad tym przez chwilę.


Internetowa codzienność

Na Facebooku posiadam obecnie 538 znajomych, większość z nich to moi rówieśnicy, bądź osoby w podobnym wieku. Dla porównania osób z tego przedziału wiekowego, które nie posiadają konta na tym portalu społecznościowym znam trzy (z czego jedna z nich i tak używa go jako komunikatora, tyle że z fałszywymi danymi). Chyba nie muszę w tej kwestii niczego dodawać. Na swoim koncie posiadam grupę dedykowaną dla studentów mojego kierunku (to tam znajdę najświeższe informacje, pomocne opracowania, skargi na prowadzących, żale i jęki na zbliżającą się sesję). Mam także grupę z pracy, a nawet DWIE- oficjalną- do której należy szef i „prywatną”, w której o szefie zapomnieliśmy (to tam ustalam grafik na nadchodzący tydzień, proszę aby ktoś przyszedł wcześniej i mnie zastąpił, ewentualnie wylewam żale na nieprzyjemnych klientów i równie nieprzyjemnego szefa). Studia i praca to nie wszystko! Mam także życie prywatne… imprezy, spotkania towarzyskie przecież to dzieje się w realu! Oczywiście… ale zanim pójdę na imprezę zostaję na nią zazwyczaj zaproszona przez wydarzenie na Facebooku, zanim spotkam się z przyjaciółmi ustalamy termin, miejsce, grono gdzie?- oczywiście na niezawodnym Facebooku. A jeśli ktoś chce ze mną po prostu pogadać o wszystkim i niczym odpalam czat i mogę to robić bez ruszenia się z łóżka.